Sposoby na kolkę niemowlęcą

Często spotkać się można z sytuacją, kiedy dzidziuś płacze, świeżo upieczona mama nie bardzo potrafi sobie z tym poradzić, a osoba trzecia, np. babcia czy ciocia stanowczo orzekają: to kolka. Jeśli dziecko płacze, a my nie wiemy dlaczego, to musi być kolka, no bo co innego?
Trzeba jednak pamiętać o tym, że malutkie dzieci płaczą, bo nie potrafią komunikować się w inny sposób. Płaczą jak są głodne, zmęczone, mają brudną pieluchę, kiedy je coś boli, kiedy chcą żeby je przytulić, kiedy chcą zmienić pozycję… Płacz komunikuje jakąś potrzebę, jakiś dyskomfort. Jaki? Tego mamy mogą się dowiedzieć i nauczyć tylko z czasem. Naprawdę ciężko na początku to określić. Jednak na pewno nie jest tak, że każdy płacz któremu nie potrafimy zaradzić to kolka.

Kolka, według definicji, jest to napadowy płacz dziecka, którego niczym nie jesteśmy w stanie ukoić. Diagnozują ją lekarze (nie rodzina i znajomi), często kierując się „metodą trzech”: co najmniej 3 godziny płaczu, 3 dni w tygodniu, od około 3 tygodnia życia. Płacz rozpoczyna się późnym popołudniem i trwa do samego wieczora. Bez przerwy. Płacz ten charakteryzuje się wrzaskiem, dzidziuś ma podkurczone kolana, zaciśnięte piąstki, zaciśnięte, albo szeroko otwarte powieki, marszczy brwi i czasami na moment wstrzymuje oddech. W tym czasie niemowlę nie może spać ani jeść, odrzuca też smoczek. Kolce może też towarzyszyć twardy brzuszek, wzmożone ruchy jelit i gazy. Dolegliwości te trwają długo i ustępują dopiero pod koniec trzeciego miesiąca, a jeśli ktoś ma wyjątkowego pecha, nawet w czwartym.

Obecnie uznaje się kilka możliwych przyczyn kolki:
– przeciążenie bodźcami, czyli zbyt dużo różnych wrażeń w ciągu dnia
– nie do końca rozwinięty układ pokarmowy, który wywołuje silne skurcze
– refluks
– problemy z pokarmem u matki, czyli zbyt mała jego ilość
– nerwowi rodzice, chociaż tutaj nie do końca wiadomo, czy to nie czasami kolka dziecka wywołuje u nich tę nerwowość

Sposoby radzenia sobie z kolką niemowlęcą

Jeśli nasze dziecko rzeczywiście dopadła kolka, istnieje kilka sposobów, które mogą pomóc złagodzić jej objawy. Złagodzić, nie pozbyć się ich, ponieważ niestety nie należy się spodziewać, że znikną one zupełnie. Przede wszystkim trzeba zachować spokój. Obchodzić się z dzieckiem delikatnie, nie krzyczeć, przygasić światło i otoczyć się ciszą. Najlepiej podzielić się na ten czas obowiązkami z partnerem i zmieniać się podczas warty przy dziecku. Warto przetestować kilka sposobów i zobaczyć, co najlepiej działa na naszego dzidziusia. Niektórym dzieciom pomaga ciepła kąpiel, albo ciepły okład na brzuszku, innym specjalne masaże (tutaj najlepiej poradzić się specjalisty), czasami warto zainwestować w herbatki na kolkę, albo specjalne kropelki, lub probiotyk. Jednak i tutaj niezbędna będzie pomoc lekarza. Popularnym sposobem jest także owijanie dziecka dość ciasno np. w rożek i delikatne kołysanie.

Rytm dobowy, jako ratunek na kolkę

Przygotowując się do narodzin dziecka, próbowałam zapoznać się z jak największą liczbą teorii i nurtów dotyczących obcowania z dzidziusiem. Jedna z tych, która przekonywała mnie najbardziej to metoda rytmu dobowego. Polega ona na tym, że wszystko dzieje się w wyznaczonych porach. Sen, jedzenie, kąpiel, spacer itp. Jedną z wymienianych zalet tej metody jest to, jak bardzo dobrze wpływa ona na układ trawienny malutkich dzieci.
Niekiedy bywa tak, że dzieci karmione „na żądanie” są po prostu cały czas przekarmianie. Mama, która nie potrafi jeszcze zbyt dobrze rozpoznać potrzeb swojego dziecka (czyli każda początkująca mama) podając dziecku pierś za każdym razem kiedy ono zapłacze, dostarcza mu pożywienia często wtedy, kiedy poprzednia porcja nie zostanie jeszcze strawiona. Takie dzieci często ulewają i mają poważne problemy z układem trawiennym. Przy zastosowaniu metody rytmu dobowego układ trawienny zaczyna działać sprawniej, pomaga ona również zwalczyć niewłaściwe przyzwyczajenia związane z zasypianiem (w czasie kolki dzieci są zazwyczaj kołysane do snu), a także unormować i w końcu wyeliminować nocne karmienie. Uspokojenie cyklu trawienia u dziecka, pozwala wyciszyć objawy kolki, a czasami zdarza się całkowicie je wyeliminować.

Gadżety na kolkę:

Termofory

Termofory BOSKAS

Rozgrzewają brzuszek, ale nie tylko. Mogą też służyć jako zabawka i przytulanka. Wypełniane są ciepłą wodą, albo na przykład pestkami wiśni, jak te od BOSKAS.

Butelki i smoczki antykolkowe

Butelki antykolkowe 

Zapobiegają przedostawaniu się pęcherzyków powietrza do układu pokarmowego dziecka razem z mlekiem lub z wodą. Pamiętać jednak warto, że przy karmieniu z każdej butelki, powinna ona być ułożona tak, żeby smoczek wypełniony był płynem. Butelki i smoczki antykolkowe można znaleźć między innymi u TOMMEE TIPPEE.

– Otulacze i rożki

Otulacz WOOMBIE

Dzięki nim możliwe jest dokładne owinięcie dziecka. Sprawdzają się nie tylko przy kolkach, ale także świetnie powstrzymują u dzieci odruch moro, poprawiając w ten sposób ich sen. Dostępne są w wersjach grubszych, na zimę oraz cieńszych na lato, tak jak na przykład u WOOMBIE.

– Wiaderka do kąpieli

wiaderka do kąpieli TUMMY TUB

Ciepła kąpiel łagodzi objawy kolki, a pozycja w której ułożone jest dziecko, podobna jak w łonie matki, sprawia że dzieci czują się przytulnie i bezpiecznie. Takie wiaderka można kupić u TUMMY TUB

– Materace dla niemowląt

Materac Cocoonababy

Otulają dziecko powstrzymując odruch moro. Poprzez swoje ukształtowanie poprawiają jakość snu niemowląt oraz łagodzą objawy refluksu żołądkowego i kolki. Materace takie można dostać u COCOONABABY.

Mam nadzieję, że u Waszych maluchów któryś z opisanych sposobów okaże się skuteczny i będziecie się cieszyć wspólnymi chwilami bez niepotrzebnych nerwów i płaczu.

 

autor: Anna Czechowicz-Tatała

Źródła:
Heidi Murkoff, Sharon Mazel „Pierwszy rok życia dziecka” wyd. Rebis
Gina Ford „Pierwszy rok życia dziecka” wyd. Esprit

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.